Lekarze znajdują wspólny język z informatykami? Bez tego cyfryzacja szpitala jest drogą przez mękę

Informatyzacja. Co, poza oczywiście możliwościami finansowymi, sprzyja wprowadzaniu nowoczesnych rozwiązań cyfrowych w szpitalach, a co utrudnia takie wdrożenia? Rozmawiamy o tym z dostawcami w branży IT i menedżerami placówek medycznych. Dziś opinie przedstawicieli firm technologicznych.

Szpital przyszłości. Zakup nowoczesnych urządzeń nie wystarczy

Marek Witulski, dyrektor branż Diagnostic Imaging i Advanced Therapies w Siemens Healthineers przyznaje, że wdrażaniu w szpitalach innowacyjnych cyfrowych rozwiązań – m.in. w zakresie diagnostyki obrazowej – bardzo sprzyja świadomość wśród personelu placówek dotycząca potrzeby optymalizacji wykorzystana zasobów kadrowych oraz usprawniania ścieżki pacjenta.

– Natomiast to, co nam, jako dostawcom [m.in. aparatury diagnostycznej – przyp. red.], najbardziej przeszkadza w sprawnej realizacji wdrożeń, to zakupy urządzeń zamiast tworzenia ekosystemów. Urządzenie dobierane pojedynczo, tylko na podstawie jego parametrów technicznych, nie zawsze spełni swoją rolę, nawet jeśli jest najlepszym w swojej klasie urządzeniem obrazującym – zaznacza dyrektor Marek Witulski.

Dodaje: – Dlatego tak bardzo ważne jest tworzenie wspomnianego ekosystemu, opierającego się nie tyko na urządzeniu diagnostyki obrazowej, ale także konieczności wprowadzania zaawansowanego systemu wizualizacji oraz zarządzania obrazem.

Menedżerowie szpitali nie wykorzystują cennych danych o pracy swoich ośrodków

– Pamiętajmy, że aparatura diagnostyczna dostarcza setki danych typowo obrazowych, ale też, między innymi dotyczących pacjenta, osób wykonujących badanie, czasu i protokołu tego badania, a także dane związane z samym urządzeniem. Te wszystkie informacje są dziś wykorzystywane przez szpitale w niewielkim procencie – wyjaśniał ekspert podczas sesji pt. „Inteligentny szpital przyszłości” w ramach VII Kongresu Wyzwań Zdrowotnych.

– Posiadamy już systemy informatyczne, które niejako w tle „chodzą sobie” po danych obrazowych, np. z tomografu, wybierając, a następnie zestawiając ze sobą określone zasoby informacji, co pozwala zbudować praktycznie pełną wiedzę o tym, w jaki sposób pracuje dany ośrodek diagnostyki obrazowej. Poznamy, na przykład: czas przebywania pacjenta w skanerze, odstęp czasowy od zakończenia skanowania do wejścia kolejnego pacjenta. Takie dane może analizować, m.in. w przekroju dziennym, tygodniowym czy miesięcznym – informuje przedstawiciel Siemens Healthineers.

– Barierą w pełnym wykorzystywaniu takich możliwości systemu jest nierzadko brak czasu wśród menedżerów szpitali na dokładne analizowanie tego rodzaju zasobów danych, które zresztą możemy konfigurować w sposób, w jaki tylko zażyczą sobie zarządzający placówkami medycznymi – podsumowuje dyrektor Marek Witulski.

Przełożyć język klinicystów na potrzeby systemów informatycznych

Natomiast zdaniem Rafała Włacha, dyrektora CompuGroup Medical Polska, zasadniczą barierą w szerszym wykorzystywaniu danych, które gromadzą systemy informatyczne w polskich szpitalach, to nikła w naszym kraju dostępność konsultantów biznesowych. – To profesjonaliści, którzy potrafią przekładać zarówno procesy zarządcze, jak i kliniczne na potrzeby systemów informatycznych funkcjonujących w naszych szpitalach – zaznacza.

– Bardzo wyraźnie widać, że takich osób na naszym rynku jest niewiele. Bez wątpienia istnieje potrzeba wykształcenia pewnego bardzo wąskiego typu menedżerów, którzy potrafiliby zrozumieć to, co dzieje się w świecie medycznym i przenieść tę wiedzę oraz oczekiwania klinicystów do systemu informatycznego – podkreśla Rafał Włach.

Zwraca jednocześnie uwagę, że w szpitalach w Stanach Zjednoczonych osoba pełniąca funkcję CIO (ang. Chief Information Officer – menedżer sprawujący nadzór nad systemami informatycznymi firmy) w strukturze organizacyjnej ośrodka medycznego jest zawsze usytuowana na poziomie zarządu szpitala, a więc na najwyższym szczeblu administracyjnym.

– To osoba, która nie tylko planuje zakupy serwerów, macierzy, czy budowę sieci, ale wspólnie, między innymi z dyrektorem medycznym projektuje przebieg całego procesu informatyzacji szpitala. Dlatego staramy się tworzyć programy szkoleniowe dla szpitali, by w miarę możliwości uzupełniać kompetencje personelu placówki, w tym oczywiście lekarzy, w zakresie rozwiązań i systemów informatycznych. To bardzo ważne, chociażby dlatego, że te systemy bardzo szybko się rozwijają – podkreśla dyrektor Rafał Włach.

Wypowiedzi pochodzą z pt. sesji „Inteligentny szpital przyszłości” w ramach VII Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowic, 3-4 marca 2022 r.). Zobacz retransmisję tej dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skip to content